Kontrole ogrodów. Wezwanie do zapłaty nawet 50 tys. zł – za co?

Dodano:
Kwiaty w ogrodzie Źródło: Unsplash / Avery Thomas
Najpierw oględziny, potem formalna decyzja lub brak sprzeciwu w określonym czasie – czy ta procedura już nie obowiązuje działkowców i rolników? Nowe przepisy są bardzo oczekiwane.

Jeszcze niedawno kto chciał usunąć drzewo ze swojej posesji, musiał uzbroić się w cierpliwość. Ta zmiana jest bardzo oczekiwana – po złożeniu zgłoszenia dotyczącego wycinki drzewa kluczowe ma być kolejne 60 dni.

Jeśli w tym czasie z gminy nie przyjdzie żadna odpowiedź – ani informacja o oględzinach, ani sprzeciw – prawo uzna taką sytuację za zielone światło bez dodatkowych czynności. To potężne narzędzie w walce z tzw. bezczynnością urzędów, która do tej pory blokowała inwestycje i porządki na działkach i w ogrodach.

Ogrodnicy i rolnicy wypatrują zmiany przepisów

Projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, który ma zlikwidować urzędniczą uznaniowość, przeszedł już przez sejmowe komisje, ale od grudnia 2025 roku nic się w tej sprawie nie dzieje.

Na zmiany w prawie czekają przede wszystkim osoby chcące usunąć drzewa na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, ale także rolnicy, którym drzewa utrudniają uprawę.

Aby wiedzieć, czy w ogóle należy wysyłać pismo do urzędu, trzeba zmierzyć obwód pnia na wysokości 5 cm. Jeśli mieści się on w limitach określonych w ustawie (zależnych od gatunku, np. topola, wierzba czy klon jesionolistny mają inne progi niż dąb), wycinka jest wolna od jakichkolwiek formalności.

Rolnicy i działkowcy zagrożeni wysokimi karami

Kary za nielegalną wycinkę w Polsce należą do jednych z najbardziej dotkliwych. Kwota jest obliczana na podstawie gatunku drzewa oraz jego obwodu. W skrajnych przypadkach, za usunięcie jednego wiekowego dębu bez dopełnienia procedur, Urząd Gminy może naliczyć karę sięgającą kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Obecnie podstawą do naliczenia kary jest obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm oraz gatunek drzewa. Im cenniejszy lub wolniej rosnący gatunek, tym wyższa stawka za każdy centymetr obwodu. Za cis, glóg, jałowiec czy jarząb o obwodzie 120 cm można dostać obecnie nawet 50400 zł kary.

Jeśli drzewo zostanie wycięte i wykarczowane przed urzędniczym pomiarem i ustaleniem gatunku, kara wzrośnie o dodatkowe 50 proc. Urząd ma 5 lat na nałożenie kary, licząc od końca roku, w którym doszło do nielegalnej wycinki.

Źródło: rolnikinfo.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...